24 lutego – 3. rocznica inwazji na Ukrainę: Romowie w walce w obronie ojczyzny

Foto: Asar Studios from Chicago, USA, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Trzy lata temu, 24 lutego 2022 roku, świat zamarł w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Od tamtej chwili Ukraińcy, bez względu na pochodzenie, religię czy status społeczny, stanęli do walki w obronie swojej ojczyzny. Wśród nich byli także Romowie – społeczność, która w historii wielokrotnie musiała walczyć o swoje miejsce i prawa. Ich wkład w obronę Ukrainy zasługuje na pełne uznanie, podobnie jak ich cierpienie, które często pozostaje niewidoczne w globalnym dyskursie o wojnie, które przetacza się w mass mediach.

Romowie na pierwszej linii frontu

Już od pierwszych dni wojny Romowie w całej Ukrainie organizowali pomoc dla swoich sąsiadów i dołączali do sił obronnych. W różnych regionach Romowie angażowali się w pomoc logistyczną, dostarczali zaopatrzenie dla żołnierzy i wspierali ukraińskie wojsko. Wielu z nich zaciągnęło się do regularnej armii, Gwardii Narodowej i jednostek obrony terytorialnej.

Szczególnie w walkach o Bachmut zginęło wielu Romów, który walczyli w ukraińskiej armii, pozostawiając po sobie rodziny i przyjaciół, dla których stali się symbolem poświęcenia i miłości do ojczyzny. Ich historia jest jedną z wielu – każdego dnia Romowie giną na froncie, a ich rodziny doświadczają tych samych tragedii, co wszyscy Ukraińcy.

Romowie jako ofiary

Podobnie jak inni mieszkańcy Ukrainy, Romowie stracili domy, bliskich i możliwość normalnego życia. Szacuje się, że około 100 000 Romów musiało opuścić Ukrainę, szukając schronienia w Europie. Niestety, nie wszyscy zostali przyjęci z otwartymi ramionami. W Mołdawii, na Węgrzech czy w Polsce pojawiały się przypadki segregacji romskich uchodźców w ośrodkach recepcyjnych. Brak dokumentów i marginalizacja jeszcze przed wojną sprawiły, że dla wielu z nich proces rejestracji i uzyskania pomocy był znacznie trudniejszy.

Wiele romskich społeczności w Ukrainie, szczególnie na wschodzie i południu kraju, zostało całkowicie zniszczonych. Miejsca takie jak Lisiczańsk, Mariupol czy Donieck, gdzie Romowie żyli od pokoleń, są dziś ruinami. Tragedia ta nie ma barw etnicznych – dotknęła wszystkich Ukraińców, ale Romowie, jako jedna z najbardziej dyskryminowanych grup, często znajdują się w jeszcze trudniejszej sytuacji.

Historyczna perspektywa: Romowie i wojna

Historia Romów w Europie jest historią walki, prześladowań, ale i niezłomności. Podczas II wojny światowej Romowie byli ofiarami nazistowskiego ludobójstwa – w Auschwitz-Birkenau zginęły dziesiątki tysięcy romskich kobiet, mężczyzn i dzieci. Przez stulecia Romowie musieli walczyć o przetrwanie, często bez wsparcia państw, w których żyli. Dlatego ich obecna walka o Ukrainę ma podwójne znaczenie – bronią kraju, który stał się ich domem, i jednocześnie udowadniają, że są jego integralną częścią.

Odbudowa Ukrainy – czas na równość

Wojna kiedyś się skończy i wtedy rozpocznie się kolejna walka – o odbudowę kraju i równość dla wszystkich jego obywateli. Romowie muszą być częścią tego procesu. Ich udział w obronie Ukrainy nie może zostać zapomniany, a ich prawa muszą być respektowane na równi z innymi.

Wielu Romów, którzy opuścili Ukrainę, chce wrócić i odbudowywać swoje domy. Aby było to możliwe, konieczne jest zapewnienie im wsparcia – nie tylko humanitarnego, ale także prawnego i społecznego. Romowie zasługują na miejsce przy stole, gdy będzie decydować się przyszłość Ukrainy.

Nie zapominajmy – razem dla Ukrainy

Dziś, w trzecią rocznicę inwazji, oddajemy hołd wszystkim, którzy walczą, cierpią i tracą bliskich. Romowie, tak jak inni Ukraińcy, płacą najwyższą cenę za wolność swojego kraju. Ich odwaga i poświęcenie powinny być docenione, a ich przyszłość w odbudowanej Ukrainie – zapewniona.

Solidaryzujemy się z Ukrainą. Pamiętamy o tych, którzy oddali życie. Walczymy o lepszą przyszłość – dla wszystkich.

Sława Ukrajini!💙💛

Kontakt...

Centrum Historii
i Kultury Romów
ul. Berka Joselewicza 5
32-600 Oświęcim, Polska
tel. +48 33 447 40 58
mail: sekretariat@chikr.pl
www.chikr.pl

Napisz do nas...

Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.